Siódmy miesiąc ciąży

Siódmy miesiąc ciąży

2007-03-23
Większość kobiet oprócz pogorszenia stanu fizycznego odczuwa także wyraźne obniżenie nastroju. Już nie tryskają radością, lecz wydają się zniechęcone i smutne, miewają momenty paniki. Termin rozwiązania nieubłaganie się zbliża i narasta lęk przed porodem, obawa o zdrowie dziecka oraz strach przed całkowicie nową sytuacją. I nie ma znaczenia, czy rodzi się po raz pierwszy, czy piąty.


W każdym przypadku dziecko będzie wymagało znacznego wysiłku i nowej organizacji życia. Nastroju nie poprawia również spojrzenie w lustro. Śliczny dotąd brzuszek coraz bardziej przypomina nadęty balon i zniekształca figurę, a kobieta przestaje się czuć atrakcyjna.

Należy uważać na:

Obrzęki twarzy i nóg. Połączone z nagłym przyrostem wagi, bólami głowy oraz zaburzeniami widzenia mogą być oznaką powikłań związanych z nadciśnieniem tętniczym wywołanym ciążą.

Dziecko ma już włosy, brwi i rzęsy oraz coraz dłuższe paznokcie. Z ostatniej chwili: zaczynają funkcjonować mu płuca (to dobra wiadomość: gdyby dziecko urodziło się w tym czasie, mogłoby już samo oddychać).

Wskazane jest wyeliminowanie z diety: orzechy, bakalie, czekoladę i mleko (twaróg i jogurt może być), wywary mięsne (zastąp je białym mięsem i jajkami). Silnie alergizują. Jeśli rodzice dziecka mają genetyczne predyspozycje do alergii (a nie sposób tego wykluczyć), zjadanie ich przez matkę może sprowokować alergię u dziecka.


Mózg się marszczy

Dziecko nabiera ciała, zaczynają się zaznaczać indywidualne różnice wagi i "wzrostu". Średnio pod koniec miesiąca maluch mierzy ok. 40 cm i waży ponad 1,5 kg. W macicy jest mu coraz ciaśniej i nie może już wykonywać takich akrobatycznych ewolucji jak w poprzednich miesiącach. Uspokaja się więc i pod koniec miesiąca zaczyna przygotowania do zajęcia właściwej pozycji do porodu (głową w dół), choć ma na to jeszcze dużo czasu.

Dziecko robi się też coraz ładniejsze. Pomarszczona wcześniej skóra wygładza się dzięki grubiejącej tkance podskórnej, a pokrywający ją wcześniej meszek płodowy (lanugo) zaczyna zanikać, tak że pod koniec tego okresu pozostaje głównie na plecach i ramionach. Nadal rosną włosy na głowie. Jeśli malec jest chłopcem, już teraz jądra mogą zacząć swoją drogę do moszny. Nic się jednak nie stanie, jeśli zrobią to w kolejnych miesiącach. Siódmy miesiąc to jednak przede wszystkim gwałtowny rozwój i dojrzewanie mózgu i całego układu nerwowego. Kora mózgowa rozrasta się tak, że nie tylko pokrywa wszystkie inne części mózgu, ale z braku miejsca zaczyna się fałdować. Powstają na niej charakterystyczne zagłębienia i bruzdy, których specyficzny układ pozwala specjalistom precyzyjnie zlokalizować np. ośrodek odpowiedzialny za mowę czy ruchy ręki. W tym czasie płód ma ponad dziesięć bilionów komórek nerwowych, z których każda łączy się z co najmniej tysiącem innych. Wiele z nich w procesie dojrzewania mózgu zaniknie, powstaną jednak inne - takie, które mogą się wykształcić jedynie pod wpływem reakcji człowieka z otoczeniem. W siódmym miesiącu otwierają się też otoczone długimi rzęsami oczy, a słuch jest naprawdę wyczulony na dochodzące z zewnątrz odgłosy (np. bicie matczynego serca czy dźwięki muzyki). Mózg sprawnie koordynuje już ruchy oddechowe i zaczyna regulować temperaturę ciała. To właśnie dzięki temu dziecko, które przyjdzie na świat w tym czasie, można utrzymać przy życiu, choć jest jeszcze bardzo niedojrzałe. Jego płuca są już wystarczająco wykształcone, by podołać zadaniu zaopatrywania krwi w tlen i usuwania z niej dwutlenku węgla. Problemem może być niedostatek tzw. surfaktantu, substancji, która u dojrzałych noworodków pokrywa od wewnątrz powierzchnię pęcherzyków płucnych, zmniejszając w nich napięcie powierzchniowe (to zapobiega sklejaniu się pęcherzyków podczas wydechu i zmniejsza wysiłek oddechowy). Wcześniak ma też już odruch połykania, a jego układ pokarmowy potrafi trawić podawany doustnie pokarm. Gdyby dać mu do possania coś kwaśnego albo słodkiego, zareagowałby gwałtownie, nadal ma bowiem nadmiar kubków smakowych w porównaniu z dorosłymi. W siódmym miesiącu pojawiają się też tzw. odruchy wrodzone: ssania, poszukiwania pokarmu, chwytny, kroczenia (noworodek postawiony pionowo na płaskiej powierzchni wykonuje ruchy, jakby szedł) i tzw. odruch Moro (nagły wstrząs sprawia, że dziecko wyciąga rączki, otwiera dłonie i rozsuwa palce, jakby starało się objąć przestrzeń).
Brak komentarzy
Kontakt z redakcją | Reklama | Nota prawna | Komentarze | Polityka Cookies
Copyright 2007-2008 e-zdrowie.info. All rights reserved.